sobota, 25 kwietnia 2015

Składane obietnice

Myślę, że w ludziach najgorsze jest niedotrzymanie obietnic. Oni obiecują nam wszystko, mówią, że zabiorą nas tam, gdzie niebo łączy się z ziemią, a reszta się nie liczy. Obiecują nam byt wieczny. Warto zadać sobie pytanie czy na pewno kilka słów daje nam gwarancje długiego i szczęśliwego życia? Czy te kilka słów ma w sobie tyle siły aby zapewnić, że wszystko będzie tak właśnie jakbyśmy tego chcieli?
Zawód, który występuje przy złamaniu przysięgi jest straszny. Ból jest gorszy niż przy złamaniu kości czy upadku z roweru. Los lubi płatać nam figle, lubi też pokazywać jacy naprawdę są ludzie. W takiej sytuacji pozostaje tylko rozczarowanie, ból i pretensje do całego świata, że kolejny raz słowa były nic nie warte, bo nie przyniosły ze sobą żadnych czynów. 
W końcu w każdym coś pęka. Przestajemy wierzyć ludziom w ich słowa, bo ile razy można zawodzić się na ich nieodpowiedzialności. 
Ktoś powiedział mi 'nie potrafię ci nic obiecać' i to było najlepszym rozwiązaniem, bo kiedy przyszedł koniec nas w moje serce wbiła się jedna szpilka mniej. On nie złamał żadnej obietnicy, bo żadnej mi nie dał. Wtedy zrozumiałam go całkowicie i zaczęłam postępować w ten sam sposób. 
Bronię się przed składaniem obietnic i nawet nie wypowiadam tego słowa, bo naprawdę nie ma sensu. Nie chcę nikomu zadać bólu gdyby w moim życiu poszło coś nie tak i gdybym nie mogła dotrzymać swojego słowa. Ile kosztuje złożenie obietnicy, a ile kosztuje jej dotrzymanie? 
Życie bez składanych obietnic jest o wiele prostsze i mniej bolesne.
Warto się zastanowić czy mamy w sobie aż tyle siły, aby dawać komuś tak wiele nadziei.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz